niedziela, 23 maja 2010

WALPAPIER numer 18 - Mateusz Okoński

WALPAPIER numer 18 - Mateuz Okoński
24.05 - 31.05. 2010
WALPAPIER numer 18 - Mateuz Okoński

PURYFIKACJA!!!
Marmurowy posąg stanie na Wiśle.


24. maja 2010 r.
godz. 12:00 - odsłona numeru, witryna K27, ul. Karmelicka 27, Kraków
godz. 12:15 - rozmowa z artystą na temat numeru, MIK, ul. Karmelicka 27, Kraków

niedziela, 16 maja 2010

WALPAPIER numer 17 - Michał Korchowiec

WALPAPIER numer 17 - Michał Korchowiec
17.05 - 24.05. 2010
WALPAPIER numer 17 - Michał Korchowiec


godz. 12:00 17. maja 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27,
ul. Karmelicka 27, Kraków


W następnym numerze:
Mateusz Okoński

Tekst Michała Korchowca:
Pamiętnik rodzinny. Cenzura.
Pierwsza wersja pracy była pokazana w galerii Nova w Krakowie (pt. „Auto”) jako część instalacji złożonej z mebli i bibelotów imitujących pokój dzienny w mieszkaniu i trzech telewizorów, na których były wyświetlane filmy z udziałem mojej rodziny, mające ilustrować kluczowy problem braku dialogu między bliskimi sobie ludźmi.Kilka miesięcy po wystawie od jednej z osób, która była pokazana na filmie (kuzyna), zacząłem otrzymywać pogróżki, żądania przesłania filmów, zdjęcia informacji o wystawie, a w przypadku nie zrobienia tego groźbę wytoczenia mi procesu. Osoba grożąca mi procesem zamiast pytań i próśb o wytłumaczenie sprawy używała obelg, jednocześnie wymuszając na mnie „błaganie o przebaczenie u całej rodziny”. W rozmowie z adwokatem dowiedziałem się, że w przypadku wytoczenia procesu i mojej przegranej sąd mógłby mi nakazać ocenzurowanie pracy, publiczne przeprosiny, a także przekazanie dochodu ze sprzedaży pracy lub zrzeczenie się praw do dzieła i przekazanie go do kolekcji jakiejś instytucji sztuki. Postanowiłem samemu ocenzurować swój film. Tym samym praca stawiająca tezę braku dialogu w rodzinie sama stała się jej potwierdzeniem. Postanowiłem, nie czekając na wyrok:
- autocenzurować swoją pracę, tekst kuratorski, tytuł,
- zamieścić w ogólnopolskiej prasie publiczne przeprosiny,
- poprosić o zgodę na możliwość kilkudniowego pokazania pracy w uznanej instytucji sztuki, po czym przekazać pracę do jej kolekcji;
Historia ta, pomimo że dotyczy tylko jednej z moich prac, wydaje się być uniwersalna. Taka sytuacja, jeśli zdarza się początkującemu twórcy, może skutecznie zablokować jakiś etap jego rozwoju albo skierować go na inny tor, a osobom pozbawionym wsparcia ze strony instytucji czy autorytetu skutecznie odebrać prawo do wolności artystycznej wypowiedzi. Cenzura, jaka dotyka moją pracę jest dwojakiego rodzaju. Z jednej strony oparta jest na prawie do ochrony wizerunku, z drugiej – na nieuchwytnej, ale szczególnie mocno fetyszyzowanej wierze w moc czy funkcję rodziny. Funkcja rodziny nie może być przez jej członków dyskutowana, jest przezroczysta i pewnie dlatego, gdy zostaje użyta, działa w tak opresyjny sposób. Wymuszając ocenzurowanie dzieła okalecza nie tylko pierwotny zamysł, ale także każe pytać, na czym w rzeczywistości polega związek/relacja rodzinna – na ogólnym porozumieniu czy na zawieszonej na krótszy lub dłuższy czas możliwości opresji?

niedziela, 9 maja 2010

WALPAPIER numer 16 - Tęsknię za Tobą Żydzie

WALPAPIER numer 16 - Tęsknię za Tobą Żydzie; Rafał Betlejewski
10.05 - 17.05. 2010
WALPAPIER numer 16 - dołącza do akcji Rafała Betlejewskiego
TĘSKNIĘ ZA TOBĄ ŻYDZIE


godz. 12:00 10. maja 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27,
ul. Karmelicka 27, Kraków


W następnym numerze:
Michał Korchowiec

Zapraszamy również:
13 maja o godzinie 18:00 do Małopolskiego Instytutu Kultury
na spotkanie z Rafałem Betlejewskim i Tamirem Halperinem - amerykańsko-izraelskim Żydem, który współpracuje przy projekcie Tęsknie... jako członek Komitetu Intelektualnego Tęsknie za Tobą, Żydzie. Prowadzący: Mateusz Okoński.

Temat spotkania:
Tęsknię za Tobą, Żydzie! - projekt społeczny jako forma teatralna.


oficjalna strona projektu "Tęsknię za Tobą, Żydzie" http://www.tesknie.com/

poniedziałek, 3 maja 2010

WALPAPIER numer 15 - Ryszard Górecki

WALPAPIER numer 15 - Ryszard Górecki

04.05 - 10.05. 2010 WALPAPIER numer 15
Ryszard Górecki
DOBROBYT TO CENNA RZECZ

godz. 12:00 4. maja 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27,
ul. Karmelicka 27, Kraków

oficjalna strona Ryszarda Góreckiego http://www.ryszardgorecki.de/

W natępnym numerze:
Rafał Betlejewski - "Tęsknię za Tobą Żydzie"

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

WALPAPIER numer 14 - Barbara Strykowska

WALPAPIER numer 14 - Barbara Strykowska
26.04 - 03.05. 2010 WALPAPIER numer 14
BARBARA STRYKOWSKA

godz. 12:00 26 kwietnia 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27, ul. Karmelicka 27, Kraków


W natępnym numerze:
Ryszard Górecki - Dobrobyt to cenna rzecz

WALPAPIER nr 14 Barbary Strykowskiej

Brukowiec artystyczny WALPAPIER wchłania ulicę, jej życie, szum, smród i codzienność. Atakuje przechodnia, zadziwia, a nieraz szokuje. Spełnia w ten sposób funkcję okna kultury - kapsuły zajawek polskich sprzeczności. Konwencja brukowa tej ściennej gazetki otwarta jest dla różnych postaw i formuł, ale w jakiś naturalny sposób zaczęła przybierać estetykę tabloidu .

Numer 14 Walpapieru zrywa z 'niusem' na rzecz subtelnej i kontemplacyjnej formy jaką w tym tygodniu zaproponowała nam Barbara Strykowska - młoda artystka kończąca właśnie malarstwo na krakowskiej ASP w pracowni prof. Leszka Misiaka.

Jej praca wykonana ręcznie w technice rysunku i wypukłodruku zmusza przechodnia do głębszej analizy, możliwe, że bardziej wymagającej. Nie posiada nagłówka, treści, ani przykuwającej oko ferii kolorów.

Biały karton z delikatnym rysunkiem loga Walpapieru i proste ascetyczne tłoczenia form na pierwszy rzut oka wydają się być abstrakcyjne, a dopiero po chwili jawią się jako łąka wiosennych kwiatów.

Subtelny deseń umiejętnie wtłoczony w tekturę o barwie kości słoniowej daje bardzo dziwne i wysmakowane skojarzenia. Przywodzi na myśl tkaninę, obrus bądź pościel przywołując poczucie bezpieczeństwa, ale również niesprecyzowanej trwogi. Jej rysunek cieniem może stać się nagle ogołoconym zielnikiem, z którego martwe i wysuszone rośliny ktoś skrupulatnie powyrywał chroniąc nas przed symbolem zasuszonego czasu.

W kontekście ruchliwej ulicy pełnej wszędobylskich reklam i chaosu jest niepokojącym i intymnym zapisem zaszyfrowanej w papierze opowieści, którą jak każdy tabloid próbujemy sprzedać przypadkowemu odbiorcy.

Mateusz Okoński

niedziela, 18 kwietnia 2010

WALPAPIER numer 13 - The Krasnals

WALPAPIER numer 13 - The Krasnals

19.04 - 26.04. 2010 WALPAPIER numer 13
THE KRASNALS

godz. 12:00 19 kwietnia 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27, ul. Karmelicka 27, Kraków

" The Krasnals i MIK nie doszli do porozumienia co do projektu 13 numeru
/Walpapieru/, który w tej sytuacji nie zostanie zaprezentowany ". MIK

Numer THE KRASNALS dostępny na blogu www.walpapier.blogspot.com
Grupa STRUPEK


W natępnym numerze:
Barbara Strykowska

video

link do YouTube z oświadczeniem The Krasnals http://www.youtube.com/watch?v=6HLMx4dw2Mg
Blog The Krasnals: http://thekrasnals-pl.blogspot.com


Oświadczenie The Krasnals:


Do wszystkich artystów, obecnych i potencjalnych, do wszystkich nieświadomych dziwek co dają dupę za uznanie! Do wszystkich dziwek co z pełną świadomością dają dupę za uznanie! Do całej szanownej publiczności dla której uznany artysta to bohater romantyczny nagrodzony za swój wrodzony talent!

Oto cała prawda o współczesnym artyście i jego nędznym losie.

Jedyna dziś praktykowana droga do kariery artysty to dać dupę. Naklejka z napisem „wielki artysta" jest jak cukier dla małpy w cyrku. Jak kasa dla dziwki czy awans dla atrakcyjnej sekretarki. Rozbudowany zarząd korporacji sztuki to niezaspokojony twór w którego głowie słychać jedno: „jak bardzo mi się chce pierdolić!"

Artysta pod którym widzicie napis „wielki" to ten, którego wpasowano w machinę rynkową. To ten który popiera skutecznie odpowiednią ideologię polityczną i zapewnia dochód dla każdego.

Sztuka to wymarzony raj dla spekulantów.

Ale w biznesie sztuką niezbędna jest pozytywna opinia publiczna. Dzięki niej zwabiani są kolejni klienci. Najlepszym wabikiem jest dobre nazwisko kolekcjonera który zakupił pracę lub zaaranżowanie wystawy w prestiżowej galerii. Bo widza mobilizuje znane nazwisko artysty. Szanowny widzu, który oglądasz znaną sztukę, wiemy jak bardzo starasz się ją zrozumieć, zinterpretować. I na odwrót - dobrze wiemy jak nic nie może cię zmusić do takiego wysiłku w przypadku twórców mało znanych, choć niekiedy wspaniałych. Czy można to zmienić?

Dzieło sztuki powinno być wystarczającym powodem, by wciągnąć widza w interakcję. Szanowny widzu, zdaj się na intuicję i kontakt ze sztuką. Porzuć protezy w postaci podpisów pod obrazem, porzuć analizy koncepcji krytyków i kuratorów zanim sam nie nawiążesz dialogu z dziełem, zanim sam go nie ocenisz.

Dzisiejsi wielcy artyści których starasz się podziwiać to nie tylko dziwki, ale i kalecy. Sami nie są w stanie zrobić nic bez cycka korporacji. Potulnie siadają na wózkach inwalidzkich i jadą tam gdzie popchnie ich kierownictwo. Mechanizmy świata sztuki uzależniają i ograniczają twórczą wolność. Do tego kłamią prosto w twarz, że sami o nią walczą.

A nam na wolności zależy najbardziej! I jest wielu znakomitych artystów którzy marzą o wolności. Ale postawieni są przed beznadziejnym wyborem: wstąpić w szeregi korporacji (jeśli tej spodoba się otwór odbytniczy petenta), lub zdać się na własne siły. Samodzielność skazuje jednak artystę na brak konkurencyjności i najczęściej popadnięcie w otchłań zapomnienia.

Artysta niezależny nie dostępuje wielu zaszczytów: nie czerpie z publicznych źródeł finansowania, nie ma prawa wystawiać w publicznych prestiżowych instytucjach, nie piszą o nim etatowi korporacyjni krytycy, nie jest promowany ani sprzedawany na targach sztuki typu Frieze czy Basel, nie załatwia się zakupu jego dzieł do muzeów ani żadnych liczących się prywatnych kolekcji, nie bierze udziału w Polskim Roku w Londynie, czy Tel Avivie. Tym samym jego biografia czy CV niczym nie może dorównać artyście korporacyjnemu. Konkurencyjne mogą być jego prace - pod warunkiem że publiczność jakimś cudem zechce rzucić na nie okiem…

Już niedługo udostępnimy do oglądania naszą współczesną wersję Bitwy pod Grunwaldem według Matejki - w nieco większych rozmiarach. Obraz kierujemy przede wszystkim do ludzi, ma przyciągać swoją zawartością i wywoływać szczere reakcje. To zjadliwa satyra na rzeczywistość. Dzieło to jest ogromnie sugestywne, niebywale dynamiczne, miejscami graniczące z horrorem. Jest to obraz, który budzić będzie szczególne emocje, a w świadomość Polaków wpajać dość irracjonalną wizję współczesnej bitwy jako bezładnej kotłowaniny, stłoczonej na niewielkim obszarze wielkiej masy mordujących się nawzajem ludzi. Jeszcze w 2010 roku ekspozycja „Bitwy pod Grunwaldem" The Krasnals poruszy ogromne emocje wśród milionów Polaków, dla których obejrzenie monumentalnego płótna The Krasnals stanie się pielgrzymką patriotyczną.

Podsumowując chcemy zmienić powszechne nawyki myślenia w temacie sztuki. Dać ludziom szansę dostrzec błahość w tym, co oficjalnie jest ważne w sztuce, i doniosłość tego, co oficjalnie uchodzi za pozbawione znaczenia. Słowem, umożliwić przewartościowanie, nabranie dystansu do spraw, które uznaje się za wartościowe.

niedziela, 4 kwietnia 2010

WALPAPIER numer 12 - Władysław Matlęga

WALPAPIER numer 12 - Władysław Matlęga
WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!! życzy Grupa STRUPEK

05.04 - 12.04. 2010 WALPAPIER numer 12
WŁADYSŁAW MATLĘGA

godz. 12:00 5 kwietnia 2010 r. - odsłona numeru, witryna K27, ul. Karmelicka 27, Kraków


film o Władysławie Matlędze "artyście miejskim" z Krakowa
autorstwa Justyny Gryglewicz i Mateusza Okońskiego
http://www.youtube.com/watch?v=Pl9NhezNUaU


W natępnym numerze:
THE KRASNALS!!!